Co jeść, jak i po co? Na proste pytania istnieją proste odpowiedzi.

 

 

ŚWIADOME ODŻYWIANIE

 

 

Co jeść? – to czego organizm potrzebuje. A czego potrzebuje? – bez wątpliwości pokarmu lekkostrawnego, zdrowego i pożywnego. Skąd wiedzieć, co jest zdrowe i lekkostrawne? – informacji dostarcza samo ciało, trzeba tylko umieć je słuchać.

Jak jeść? – z uwagą, spokojem i koncentracją. Po co spożywany posiłki? – dla uzupełnienia energii i dostarczenia składników budulcowych komórkom naszego organizmu.

Świadome odżywianie jest kluczem do zdrowia. W kolejnych artykułach podzielę się z Państwem swoją w tym zakresie wiedzą i doświadczeniem.

Mówienie komuś o tym, że się niezdrowo odżywia jest wkładaniem kija w mrowisko. Toteż nikogo do niczego nie namawiam. Decyzja o zmianie diety należy zawsze do Ciebie.

 

 

Pokarm potrzebuje być smaczny, pożywny i zdrowy. Jeśli do tego wzbogacany jest dobrą energią przygotowującego je, to już zupełnie wystarczy.

 

Zwracając uwagę na coraz zdrowszy sposób odżywiania, nie kładźmy np. nacisku na to, by za wszelką cenę odmawiać sobie mięsa. Wcale nie uważam, że wegetarianie są w czymkolwiek lepsi od jedzących mięso, bo tak nie jest. Można się jednak zastanowić, czy rzeczywiście potrzebujemy w swoim menu mięsa zwierząt.

Dziś proponuję proste w wykonaniu śniadanie – pożywne „Muesli”, które można jeść przez cały rok.

Oryginalny przepis na „Muesli” opracowany został przez szwajcarskiego doktora Maxa O. Bircher- Bennera uznanego za jednego z pionierów nauki o odżywianiu. Już pod koniec XIX w., na długo przed odkryciem znaczenia witamin, enzymów i mikroelementów, rozpoznał on wartość i znaczenie spożywania świeżego, surowego i nierafinowanego jedzenia. Założył w Zurychu klinikę, w której chorzy wracali do zdrowia za sprawą odpowiedniej diety a dietetycy odnaleźli miejsce dla siebie.

Pierwotnie Muesli nazywano po prostu daniem owocowo dietetycznym. Potrawa składała się z owoców, różnych kasz i mleka. Sezonowe owoce i ziarna zbóż zalewane świeżym, nieprzegotowanym mlekiem były naturalnym, dietetycznym pożywieniem, do którego dodawano jeszcze orzechy. Walory tego dania stawały się coraz bardziej oczywiste, toteż jego popularność rosła. Niestety dla pełnego wykorzystania składników, trzeba było mieć zdrowe i silne zęby, dlatego z czasem potrawa stawała się bardziej delikatna a jej kompozycja ubogacała się w miarę nabywania wiedzy o poszczególnych składnikach pokarmów i potrzebach ciała. Dziś kupujemy gotowe kompozycje Muesli w sklepach ze zdrową żywnością i innych i bardzo dobrze, gdyż od czegoś trzeba zacząć.


Oto moja propozycja na tak zwane Muesli:

Skład; płatki zbożowe, owoce, otręby Probiotyczne oraz nasiona słonecznika, siemienia lnianego, pestek dyni, migdałów i orzecha włoskiego.

Wskazane jest, by składniki nabyć w sklepach ze zdrową żywnością, w ten sposób zaoszczędzimy sobie chemii i toksyn obecnych w plonach z upraw tradycyjnych. Z dostępnych owoców zalecam nasze krajowe jabłka a także sezonowo np. truskawki, morele, wiśnie lub gruszki.

Potrawa jest prosta a proporcje składników należy dobrać tak, by wstać od stołu z lekkim niedosytem.

Łączymy niżej podane składniki:

·         Owoce np. jedno zdrowe, świeże jabłko. (W owocach znajduje się dużo błonnika, są one bogatym źródłem witamin i minerałów. Owoce, mając w większości odczyn zasadowy łagodzą i powodują odczyn zasadowy w żołądku). W okresie zimowym owoce mogą być suszone, choć niewskazane są systemem przemysłowym (ze względu na środki konserwujące).

·         Płatki zbożowe ok. 5 do 8 dkg. na porcję; owsiane, jęczmienne, żytnie, pszenne i orkiszowe (najlepiej mieszane, wzbogacamy w ten sposób zawartości białka, polecamy w zastępstwie ogólnie dostępne w sprzedaży, płatki owsiane górskie). Zdecydowanie unikamy ziaren i płatków kukurydzianych ze względu na modyfikacje genetycznne). Ziarna zbóż dostarczają około 75 % energii, którą uzyskujemy z pożywienia. Produkty zbożowe zawierają białko, znaczne ilości błonnika, małe ilości witamin i minerałów.

·         Otręby Probiotyczne - wskazujemy na orkiszowe, owsiane lub pszenne. To dodatkowe źródło błonnika pokarmowego, witamin, minerałów i oczywiście bogate uzupełnienie organizmu o prozdrowotną florę bakteryjną. Im bardziej oczyszczone płatki zbóż, tym więcej stosujmy otrąb. Średnio ok. 1 łyżki stołowej na porcję. Błonnik wraz bakteriami probiotycznymi wpływa na oczyszczanie organizmu, odtoksycznianie, lepsze trawienie, wsparcie perystaltyki jelit zapobiegając zaparciom. Ponadto otręby probiotyczne to zdrowie, witalność i energia z natury.

·         Słonecznik; Pestki dyni – możliwie europejskie, sprawdzone są pestki węgierskie, są znacznie ciemniejsze od chińskich; Siemię lniane – nasiona ekologiczne krajowe; Migdały 2-3 szt. na porcję - chronią przed chorobami nowotworowymi; Orzech włoski.

Dobrze jest, gdy nasiona i orzechy należą do podstawowych składników naszego pożywienia. Zawiera się w nich energia życiowa roślin, są bogatym źródłem witamin i tłuszczy w tym NNKT (niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe). Na przykład siemię lniane zawiera do 44% tłuszczy w tym ok. 57% NNKT. Łącznie zjedzone dwie łyżki nasion, w tym orzechów (dobrze pogryzione lub zmielone) zabezpieczają całodzienne zapotrzebowanie na tłuszcze.

W okresie zimowo - wiosennym zalecam także hodowlę kiełków z nasion. Zalecam rzeżuchę oraz fasolę Mung i to nie tylko do śniadań.

Wszystkie wymienione składniki mieszamy w miseczce i zalewamy. Uwaga! Są różne preferencje, przyzwyczajenia i smaki. Przygotowywaną potrawę można zalać: mlekiem, jogurtem, kefirem, wodą - przegotowaną ciepłą wodą (temp do 50°C)

Osobiście przechodziłem wszystkie te etapy. Teraz, od kilku lat zalewamy wieczorem płatki zbożowe, źródlaną kryształową wodą i rano dodaję pozostałe składniki. Całość podgrzewam dodając trochę gorącej wody. W tak przygotowanych płatkach uaktywniają się naturalne enzymy samotrawienne pokarmu, wspomagające proces trawienia konsumenta.

Dla ubogacenia smaku do potrawy można dodać rodzynek, miodu lub konfiturę. Z czasem takie dodatki mogą okazać się jednak zbędne.

Przedstawiony zestaw śniadaniowy zabezpiecza ciało we wszystkie niezbędne składniki mineralne i witaminy na cały dzień.

Rozwiązuje także problem kanapek, smarowania masłem, czy innymi tłuszczami, wymyślania okładu i zjadania mało zdrowego chleba. Ma to szczególne znaczenie, gdy bierzemy pod uwagę prawidłowe zestawianie pokarmu. Chleba jako skrobi nie powinno się łączyć z białkami, tłuszczami i cukrem, co w praktyce okazuje się dość kłopotliwe.

SMACZNEGO

 

Ze względu na porę roku, w której grzyby cieszą się znacznym zainteresowaniem zwracam państwa uwagę na mało jeszcze znane i niepopularne grzyby – BOCZNIAKI. Jadam je z pożytkiem od lat, ubogacając swój jadłospis.

Brak zainteresowania boczniakami spowodowany jest prawdopodobnie nieregularnością ich kształtu i co za tym idzie – błędnie pojętej estetyki. Taka pieczarka na przykład jest wymiarowa, jasnej barwy i świeża ślicznie wygląda. Jednak żeby ją taką wyhodować trzeba wielu zabiegów pielęgnacyjnych a ponieważ jest ona podatna na różnego rodzaju choroby wymaga dodatkowych zabiegów chemicznych.

Z boczniakami jest zupełnie inaczej. Rosną na balotach słomy przerośniętych grzybnią. Boczniaki są odporne na choroby i dlatego nie potrzebują stosowania preparatów chemicznych. Boczniak bez wątpliwości ma swoje walory smakowe i posiada duże walory odżywcze. Jest on bogaty w witaminy z grupy B, witaminy PP oraz związki mineralne. Posiada także wartościowe białko, które w ok. 70% trawione jest przez człowieka.

Z boczniaków można zrobić wiele potraw, np.

GULASZ Z BOCZNIAKÓW

Składniki:

500 g. boczniaków, 2-3 cebule, 1 papryka, mąka, przecier pomidorowy, sól i pieprz, może być chili, otręby Probiotyczne (1 łyżka na porcję)

Pokrojone grzyby podsmażyć na tłuszczu, dodać cebulę i posypać mąką. Gdy wszystkie składniki staną się miękkie, dodać przecier pomidorowy i otręby probiotyczne. Doprawić solą i pieprzem. Dusić na małym ogniu przez kilka minut. Podać np. z kaszą.

Ponadto boczniaki podsmażane z cebulą można stosować jako; farsze do drobiu lub jajek, zamiast mięsa - do gołąbków w kapuście, jako składnik pizzy, lub bezmięsnego „bigosu”, z boczniaków także zrobić można tzw. flaczki i wiele innych ciekawych potraw.

 Jędrzej Soporowski